fot. Komenda Główna Policji
bezpieczeństwo komunikacja miejska koronawirus

Policja do IGKM: będziemy stawiać na współpracę i prewencję

Od kilku dni każdym autobusem, tramwajem czy trolejbusem może pojechać tylko tylu pasażerów, ile wynosi połowa miejsc siedzących w danym pojeździe. Takie zasady zostały wprowadzone do naszej komunikacyjnej codzienności w związku z epidemią koronawirusa w Polsce. Limity to jedno, ich egzekwowanie to drugie.

Komendant Główny Policji gen. insp. Jarosław Szymczyk zapowiedział wzmożone kontrole mundurowych w autobusach, trolejbusach czy tramwajach. Gdyby okazało się, że pasażerów byłoby za dużo, to ukarany mandatem zostałby prowadzący dany pojazd. Wywołało to niezłą wrzawę w branży transportowej, w której pojawiły się głosy, że kierowca lub motorniczy nie jest od liczenia pasażerów.

Izba Gospodarcza Komunikacji Miejskiej znów zabiera głos w tej sprawie, teraz odezwała się Policja. Poniżej prezentuję treść odpowiedzi (pisownia oryginalna), którą inspektor Mariusz Ciarka, rzecznik Komendanta Głównego Policji przesłał e-mailem do Doroty Kacprzyk, prezes Izby Gospodarczej Komunikacji Miejskiej (IGKM).

Szanowna Pani,

wprowadzone przez Ministra Zdrowia ograniczenia w zakresie poruszania się w przestrzeni publicznej, w tym w środkach komunikacji miejskiej są odpowiedzią na rosnącą liczbę osób zakażonych koronawirusem. Sytuacja w jakiej się znaleźliśmy wymaga nadzwyczajnych środków. Celem jest bezpieczeństwo obywateli. W tym także, a nawet szczególnie bezpieczeństwo tych, którzy w tym czasie służą innym, bez których pracy i poświęcenia mogłoby dojść do całkowitego paraliżu kraju. Taką grupą zawodową są bez wątpienia kierujący środkami komunikacji publicznej. Wyjątkowe sytuacje wymagają niestandardowych rozwiązań. Tak będzie i w tym przypadku.

Poszczególni komendanci jednostek policji pozostają w kontakcie z władzami samorządowymi, które przecież w ogromnej większości nadzorują pracę zakładów komunikacji. Dla nas wszystkich to sytuacja nowa, w której musimy znaleźć wspólne rozwiązania. Będziemy stawiać na współpracę i prewencję. Z całą pewnością odpowiednie oznaczenia w tramwajach i autobusach, informacje zamieszczane na stronach internetowych Policji, samorządów, zakładów komunikacji miejskiej czy w mediach sprawią, że interwencje nie będą potrzebne.

Wierzę w mądrość i odpowiedzialność obywateli. W wielu środkach komunikacji miejskiej będą według zapewnień przedstawicieli przedsiębiorstw publikowane informacje o konieczności przestrzegania obostrzeń dot. możliwości przewozu pasażerów w liczbie mniejszej, aniżeli połowa miejsc siedzących. Jestem przekonany, że takie działania spowodują, że policjanci nie będą musieli wyciągać żadnych konsekwencji wobec kierowców, do czego jesteśmy zobligowani prawnie w uzasadnionych przypadkach. Na przykład w dniu wczorajszym po skontrolowaniu ok. 80 autokarów komunikacji miejskiej w Łodzi w ani jednym przypadku nie stwierdziliśmy uchybień.

Chciałbym w tym miejscu złożyć na Pani ręce podziękowanie dla wszystkich pracowników komunikacji publicznej, którzy w tym wyjątkowym czasie nie wystraszyli się, ale z pełną odpowiedzialnością i zaangażowaniem wożą nas do pracy, do lekarza i w inne miejsca. Mam nadzieję, że to okres przejściowy i wkrótce wszyscy będziemy mogli wrócić do swoich zwyczajnych aktywności. Czego Pani i wszystkim kierowcom z całego serca życzę.

Z wyrazami szacunku,
pozdrawiam,

insp. Mariusz Ciarka
Rzecznik Prasowy
Komendanta Głównego Policji

Trzeba przyznać, że po wypowiedzi swojego szefa gen. insp. Jarosława Szymczyka oraz wypowiedziach rzeczników komend miejskich w Kielcach i Łodzi – sierż. szt. Karola Macka i kom. Marcina Fiedukowicza – trudno doszukać się srogiego tonu w przekazanej do IGKM informacji. Miejmy nadzieję, że formacja zrozumiała swój błąd i będzie rzeczywiście stawiać na współpracę i prewencję, a nie na wystawianie mandatów prowadzącym autobusy, tramwaje czy trolejbusy.

ARCHIWUM

STREFA SPOŁECZNOŚCIOWA

TRANSPORTOWY FLESZ MIESIĄCA

#EUYearofrail