fot. Daniel Siwak
komunikacja miejska koronawirus pasażerowie

Więcej pasażerów w komunikacji miejskiej. Dotychczasowe limity idą w górę!

“Ludzie listy piszą, zwykłe, polecone” – śpiewają od pół wieku Skaldowie. W przypadku tego tematu, który od kilkunastu dni nie daje o sobie zapomnieć, jest podobnie. Wspólną i dość obszerną korespondencję do premiera Mateusza Morawieckiego wystosowały transportowe organizacje branżowe: Izba Gospodarczej Komunikacji Miejskiej, Unia Metropolii Polskich oraz Polski Związek Pracodawców Transportu Publicznego. Na propozycje rozwiązań IGKM, UMP oraz PZPTP czekali do 11 maja.

Gdyby ktoś naprawdę nie wiedział o co chodzi, to wyjątkowo nie chodzi o pieniądze, a o limity. Kiedy 20 kwietnia rząd zniósł zakaz wstępu do parków i lasów, a 4 maja galerie handlowe wznowiły działalność, to w komunikacji miejskiej pasażerów zaczęło pojawiać się więcej. W szeroko pojętej przestrzeni publicznej pojawiło się wówczas takie ogóle pytanie – dlaczego odmrażając gospodarkę, zamrażamy dalej transport publiczny? Pytanie to przez pewien okres czasu nie doczekało się takiej stuprocentowej odpowiedzi.

Prawda jest taka, że w kwestii nowej normalności połączonej z odmrażaniem gospodarki jedni czekali na informację, kiedy wypiją kawę w ulubionej kawiarni. Inni chcieli natomiast wiedzieć, czy w najbliższych dniach zmieszczą się do tramwaju jadąc nim do pracy. Na konferencji prasowej w minioną środę (13 maja), między innymi w towarzystwie Ministra Zdrowia Łukasza Szumowskiego, szef polskiego rządu ogłosił także odmrażanie transportu publicznego. Jak może i jak będzie wyglądało podróżowanie autobusami, tramwajami, trolejbusami, metrem, czy pociągami od 18 maja? Poniżej opisałem to w przysłowiowej pigułce.

fot. Daniel Siwak

Opcja 1. Pojazdami komunikacji miejskiej (autobus, tramwaj, trolejbus, metro, pociąg) może podróżować tylko tylu pasażerów, ile wynosi połowa miejsc siedzących w danym pojeździe.

Przykład 1. Jeżeli w danym pojeździe znajduje się 30 miejsc siedzących (pomimo, że pojazd jest dopuszczony do przewozu 120 osób, także na stojąco), to równocześnie może w nim podróżować tylko 15 osób.

Opcja 2. Pojazdami komunikacji miejskiej (autobus, tramwaj, trolejbus, metro, pociąg) może podróżować tylu pasażerów, ile wynosi 30 proc. wszystkich miejsc siedzących i stojących, określonych w dokumentacji technicznej danego pojazdu.

Przykład 2. Jeżeli w danym pojeździe znajduje się 30 miejsc siedzących i 90 miejsc stojących (w sumie 120), to równocześnie może w nim podróżować 36 osób. Przy czym połowa miejsc siedzących musi pozostać wolna.

Tyle oczywiście teorii, ale jak z praktyką?

Przegubowe, 18-metrowe Mercedesy i Solarisy zabiorą teraz od 40 do 49 osób (wcześniej 16-17), ich krótkie, 12-metrowe wersje od 25 do 29 osób (wcześniej 12-14), a najmniejsze, 8-metrowe Isuzu aż 19 osób (wcześniej 10). W kwestiach tramwajowych skład Konstali 805Na zabierze 60 osób – po 30 w każdym wagonie (wcześniej 20), zmodernizowane Duewagi M8CN i Siemensy NF6D po 51 osób (wcześniej 20), a Pesa Swing zabierze 63 osoby (wcześniej 28). Przy maksymalnych dopuszczeniach i tak nie jest to za dużo, bo najpojemniejszy łódzki tramwaj zabiera normalnie 212 pasażerów, a autobus 170 podróżnych.

Jednak jak już wcześniej napisałem połowa miejsc siedzących musi pozostać wolna. Biorąc pod uwagę jak niektórzy łodzianie (i w ogóle niektórzy Polacy) podchodzą do kwestii noszenia maseczek – na brodzie, pod brodą, z odkrytym nosem – to obawiam się o ten wymóg. Warto byłoby chyba na wszelki wypadek oznaczyć wyłączone z użytkowania siedzenia. Będzie to pomocne w kwestiach spornych. Warto wzorować się tutaj na informacji umieszczanej w autobusach i trolejbusach w Gdyni. Jest zrozumiała, obrazkowa i czytelna.

W przypadku nowych regulacji dla transportu publicznego ustawodawca pozostawił – i chyba całkiem słusznie – pewną pewną furtkę. Tylko od decyzji organizatora transportu będzie zależało, czy pozostawi on obecne obostrzenia (połowa wszystkich miejsc siedzących), czy wprowadzi też nowe. W zależności od miejscowości i rodzaju transportu ich organizatorem może być: miasto lub powiat (lokalna komunikacja miejska), urząd marszałkowski (kolej i autobusy regionalne) oraz Ministerstwo Infrastruktury (kolej dalekobieżna – połączenia kat. TLK i IC spółki PKP Intercity).

Jestem ciekaw jak komunikacja miejska w miastach będzie funkcjonować po nowemu. Czy zaproponowane rozwiązania będą wystarczające? To na pewno okaże się w ciągu kilku najbliższych tygodni. Przed nami jeszcze IV etap znoszenia obostrzeń dotyczący salonów masażu, siłowni, kin oraz teatrów.

Dodaj komentarz

Kliknij tutaj, aby dodać komentarz

ARCHIWUM

TRANSPORTOWY FLESZ MIESIĄCA

STREFA SPOŁECZNOŚCIOWA

INFORMATOR KOMUNIKACYJNY