fot. Urząd Miasta Łodzi
komunikacja miejska pasażerowie przestrzeń miejska

Wiaty secesyjne w Łodzi zostały ulepszone. Są lepiej doświetlone, ale czy teraz chronią przed deszczem?

Być może wreszcie zbliża się wielkimi krokami uruchomienie przebudowanego przystanku autobusowego Kościuszki – Mickiewicza, ponieważ Urząd Miasta Łodzi pochwalił się nowym typem wiat przystankowych. Wraz z budową nowego kompleksu hotelowo-biurowego Hi Piotrkowska, przebudowane zostało także miejsce zatrzymywania komunikacji nocnej. To dobrze znane mieszkańcom stylizowane wiaty secesyjne, a kilkadziesiąt takich konstrukcji zamontowanych jest między innymi na trasie W-Z, w okolicy dworca Łódź Fabryczna czy na ulicy Kilińskiego.

Napisałem, że to nowy typ wiat, który łodzianie dobrze znają, bo w sumie to prawda. Sam nawet o nich pisałem na blogu sześć lat temu, kiedy pierwszy model pojawił się na przystanku tramwajowo-autobusowym Kopernika – Tobaco Park (dawniej Kopernika 59/64). Wówczas moje obawy wzbudziły boczne panele. Jak zmierzyłem najmniejsza przestrzeń pomiędzy szybą a dachem wynosiła 3 centymetry, największa to blisko 40 centymetrów. Tak zwane życie zweryfikowało, że w czasie deszczu oczekiwanie nie było wcale tak przyjemnie.

W kolejnym podejściu do tematu zweryfikowane zostały sygnalizowane problemy. – Na tym wyremontowanym przystanku, wskazaliśmy do zamontowania wiatę przystankową nowego typu, zgodną z sugestiami pasażerów, która lepiej zabezpieczy ich przed wiatrem i deszczem, oraz posiada szerszą ławkę i dodatkowe funkcjonalności zwiększające komfort oczekiwania na autobus – tłumaczy Maciej Sobieraj, zastępca dyrektora Zarządu Dróg i Transportu. Konstrukcje mają pojawiać się w śródmiejskiej przestrzeni tam, gdzie infrastruktura komunikacyjna będzie modernizowana lub całkowicie przebudowana.

Ta konkretna wiata zbudowana jest z trzech modułów, pomiędzy którymi zamontowane zostały trzy szklane panele tylne. Osadzono je na czterech stalowych słupach, z kolei konstrukcję nośną zadaszenia tworzą stalowe wsporniki mocowane do słupów. W jednym z modułów umieszczono podświetlaną ledowo gablotę z rozkładem jazdy. Zwieńczeniem słupów, tak jak w poprzednim modelu, są odlewane żeliwne szyszki. Nie przekazano szczegółów co do szklanego dachu, ale wszystko na to wskazuje, że wykonano go ze szkła akrylowego z filtrem UV, pokrytego pasami zabezpieczającymi przed zbytnim nasłonecznieniem

Nowością jest dodatkowe oświetlenie, które do tej pory – jeśli na wyposażeniu nie było citylightu – nie istniało. Jeżeli w miejsce gdzie taka wiata ma stanąć jest przyłącze energetyczne, to zwiększa to szansę instalacji. I tak nowym elementem jest panel ledowy na całej szerokości konstrukcji dachu, tuż pod tabliczką z nazwą przystanku. Drugi element to panel ledowy na całej szerokości tabliczki z nawą przystanku. A jeśli jeszcze tego będzie mało, to mamy podświetlany citylight od strony gabloty rozkładowej.

Kolejna zmiana, która poprawi komfort oczekiwania, to głębokość wiaty powiększona o prawie połowę. Będzie to miało znaczenie przy złych warunkach pogodowych. Dodatkowo w panelach bocznych udało się także zmniejszyć przestrzeń pomiędzy podłożem oraz dachem, dodając w tych miejscach dodatkowe przeszklenie, uzupełniające wolną przestrzeń, aby wiatr nie wkradał się do wnętrza. Myślę, że pasażerowie ucieszą się również z ławek. Te zamiast z metalu, będą teraz wykonywane z drewna, które jest mniej podatne na zmiany temperatury.

Nowa wiata secesyjna została zaprojektowana w dwóch wariantach: o szerokości 4,5 metra (trzy moduły) i o szerokości 6,0 metra (cztery moduły) i długości 80 centymetrów (bez citylightu) i 1,4 metra (z citylightem). Obiekty dostosowane są do peronów przystankowych – wąskich i szerokich. Gdyby zaszła konieczność, to są tak skonstruowane, że umożliwiają rozszerzenie o kolejne moduły, ale nie będzie to raczej praktykowane. Każda nowa wiata posiada już swoje fundamenty i rozbudowa wymagałaby dodatkowych ziemnych.

Cały zestaw to także słupek przystankowy ze znakiem oraz kosz na śmieci. Nie wiadomo jednak czy ostatecznie stylizowanych śmietniczek nie zastąpią duże betonowe kosze. Konstrukcja wiaty oraz słupka pomalowana jest w kolorze antracytowym, czyli w takim jak pozostałe miejskie meble – ławki, słupki czy stojaki rowerowe.

ARCHIWUM

STREFA SPOŁECZNOŚCIOWA

INFORMATOR KOMUNIKACYJNY

TRANSPORTOWY FLESZ MIESIĄCA

#EUYearofrail