fot. Freepik.com
przestrzeń miejska ulice urządzenia transportu osobistego

Będą kolejne zmiany na drogach. Hulajnoga elektryczna uregulowana w przepisach

Hulajnogi, zaraz po rowerach (bike-sharing) i samochodach na minuty (car-sharing), są kolejnym rodzajem tzw. pojazdów współdzielonych, które możemy spotkać na ulicach Łodzi, i nie tylko. Do tej pory w mieście funkcjonowały trzy firmy – Volt Scooters, Blinkee.city oraz Slide Scooters, oferując ponad 400 pojazdów elektrycznych. Ile z nich powróci w tym roku? Tego jeszcze nie wiadomo…

W opozycji do hulajnóg współdzielonych są prywatne pojazdy mieszkańców. Nie znalazłem żadnych oficjalnych danych dotyczących liczby tych jednośladów w Polsce czy w Łodzi. Nie ma ich nawet w liczniku elektromobilności Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych (PSPA) i Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM). Jednak mogę przypuszczać, że w skali kraju używać ich może kilkadziesiąt tysięcy, a Łodzi kilka tysięcy.

Bez względu na to czy mówimy o prywatnych hulajnogach, czy o hulajnogach z wypożyczalni, te jednoślady elektryczne w ogóle nie istniały w polskim prawie. Żeby nimi kierować nie trzeba było posiadać karty rowerowej, ani prawa jazdy. Do tego mieliśmy swego czasu serię wypadków. Mężczyzna na elektrycznej hulajnodze zderzył się czołowo z rowerzystą na bulwarach wiślanych. Z kolei nastolatek pędząc po chodniku poturbował kobietę idącą tymże chodnikiem. A to tylko dwa przykłady i tylko z Warszawy.

fot. Daniel Siwak

Jak twierdzono w Ministerstwie Infrastruktury nowe technologie stawiają nowe wyzwania. – Chcemy, aby prawo nadążało za zmieniającym się światem. Dlatego nowe przepisy określają ramy, w ramach których mogą funkcjonować nie tylko hulajnogi elektryczne, ale i wszystkie urządzenia transportu osobistego, które już się pojawiły i które w przyszłości mogą się pojawić – mówił w czerwcu 2019 roku wiceminister infrastruktury Rafał Weber. Minęło trochę czasu, ale wkrótce wszystko ma się zmienić.

Rada Ministrów przyjęła pod koniec stycznia 2021 roku projekt ustawy o zmianie ustawy Prawo o ruchu drogowym. Hulajnogi elektryczne, deskorolki elektryczne, a także wrotki czy rolki będą mieć umiejscowienie w przepisach.

Hulajnogi na DDR-ki, parkowanie w strefach

Dwuosiowy pojazd napędzany elektrycznie, z zamontowaną kierownicą, bez siedzenia i pedałów, konstrukcyjnie przeznaczony do poruszania się wyłącznie przez kierującego znajdującego się na tym pojeździe – tak zdefiniowano Hulajnogę elektryczną. Korzystający będzie mógł poruszać się drogą dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów – z dopuszczalną prędkością 20 km/h.

Jeżeli nie będzie takiej infrastruktury to będziemy musieli korzystać z jezdni, ale tylko takiej, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością nie większą niż 30 km/h. Jeżeli nie będzie wspomnianej infrastruktury, a dodatkowo obowiązuje prędkość powyżej 30 km/h, dopuszczone będzie poruszanie się chodnikiem. Jednak trzeba będzie zastosować się do pewnych zasad jak jazda z prędkością zbliżoną do prędkości pieszych, nieutrudnienie poruszania się pieszym oraz ustępowanie pierwszeństwa pieszym.

Poruszanie się hulajnogą elektryczną po drodze publicznej przez dziecko do 10 lat będzie zabronione w każdej sytuacji. Do kierowania hulajnogą elektryczną przez osoby w wieku od 10 do 18 lat wymagane będzie posiadanie karty rowerowej lub prawa jazdy kategorii AM, A1, B1 lub T. Osoba pełnoletnia nie będzie potrzebowała żadnego z wymienionych dokumentów.

Wcale takie proste nie będzie także parkowanie. Hulajnogę elektryczną będzie można zostawić na chodniku jedynie w strefach wyznaczonych przez zarządce drogi. Pozostawienie pojazdu na chodniku będzie możliwe tylko przy jednoczesnym spełnieniu następujących warunków: hulajnoga musi być ustawiona jak najbliżej zewnętrznej krawędzi chodnika, pojazd musi być ustawiony równolegle do krawędzi chodnika, a szerokość chodnika pozostawionego dla pieszych musi być nie mniejsza niż 1,5 m. Ma to ukrócić przypadki porzucania tych jednośladów gdzie popadnie.

Hulajnoga elektryczna będzie mogła zostać usunięta na koszt właściciela, m.in. w przypadku pozostawienia jej w miejscu, gdzie jest to zabronione i utrudnia ruch lub zagraża bezpieczeństwu – np. na przystankach, wąskich chodnikach czy przy zebrach. Do interwencji w tej sprawie będzie uprawniony strażnik miejski lub policjant. Taka sytuacja będzie mogła zakończyć się także postępowaniem mandatowym. O karach przeczytacie w ostatniej części tekstu.

Urządzenie transportu osobistego zdefiniowano jako pojazd napędzany elektrycznie, bez siedzenia i pedałów, konstrukcyjnie przeznaczony do poruszania się wyłącznie przez kierującego znajdującego się na tym pojeździe. Użytkownik deskorolki elektrycznej lub segwaya będzie musiał korzystać z drogi rowerowej lub pasa ruchu dla rowerów – z dopuszczalną prędkością nie większą niż 20 km/h. Jeżeli nie będzie wspomnianej infrastruktury dopuszczone będzie poruszanie się chodnikiem.

Zasady będą takie same jak przy hulajnogach elektrycznych, czyli będziemy musieli jechać z prędkością zbliżoną do prędkości pieszych, oraz ustępować pierwszeństwa pieszym i nie możemy utrudniać poruszania się pieszym. Poruszanie się na UTO po drodze publicznej przez dziecko do 10 lat będzie zabronione w każdej sytuacji – również pod opieką osoby dorosłej. Do użytkowania urządzeń transportu osobistego przez osoby w wieku od 10 do 18 lat wymagane będzie posiadanie karty rowerowej lub prawa jazdy kategorii AM, A1, B1 lub T.

Rolki, wrotki, deskorolki trafiły pod prawo

Do nowych przepisów mają trafić urządzenia wspomagające ruch. Ministerstwo Infrastruktury tłumaczy, że chodzi o urządzenie lub sprzęt sportowo-rekreacyjny przeznaczony do poruszania się w pozycji stojącej, napędzany siłą mięśni (np. hulajnogi nieelektryczne, rolki, wrotki czy deskorolka). Tego typu urządzeniem będzie można poruszać się po chodniku lub drodze dla rowerów – bez ograniczenia prędkości, ale z zachowaniem wspomnianych już zasad.

Mam tutaj na myśli jazdę z prędkością zbliżoną do prędkości pieszego, ustępowanie pierwszeństwa pieszemu i nieutrudnianie ruchu pieszemu. Wszystko naturalnie przy zachowaniu szczególnej ostrożności. Do poruszania się urządzeniem wspomagającym ruch nie będą potrzebne żadne uprawnienia. Nie będzie też ograniczeń wiekowych.

fot. Komenda Główna Policji

Na koniec krótko, bo krótko, ale wypadałoby napisać o sankcjach za nieprzestrzeganie wprowadzonych. Oczywiście jest niemal pewne, że znajdą się osoby, które będą poruszać się segwayami, hulajnogami lub deskorolkami elektrycznymi niezgodnie z wprowadzonymi przepisami. Zapewne na poczatku użytkownicy tych pojazdów dostaną taryfę ulgową, bo to w końcu nowe regulacje. Potem zapewne Policja nie będzie już taka wyrozumiała.

Największy mandat – od 300 do 500 złotych – możemy otrzymać za kierowanie wspomnianymi pojazdami na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub w strefie ruchu przez osobę znajdującą się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka. Za nieustąpienie przez użytkownika (kierującego) pierwszeństwa pieszym znajdującym się na przejściu przewidziano mandat w kwocie 350 zł. Podobnie może kosztować poruszanie się hulajnogą elektryczną, UTO lub urządzeniem wspomagającym ruch chodnikiem lub drogą dla pieszych – z prędkością większą niż prędkość zbliżona do prędkości pieszego lub za nieustępowanie pierwszeństwa pieszemu.

Wzorem kierowców, za korzystanie podczas jazdy z telefonu komórkowego (wymagające trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku), będzie można otrzymać 250 zł mandatu. Za przewożenie innej osoby, zwierzęcia lub ładunku grozić będzie mandat 100 zł. Swoją drogą przypomniały mi się od razu ekwilibrystyczne popisy na rowerach publicznych. Jazda na ramie czy na tylnym kole nie należała do najrozsądniejszych, a szczególnie ta druga niszczyła jednoślady. Podobna sankcja – 100 zł – grozić będzie w przypadku naruszenia warunków zatrzymania lub postoju pojazdu na chodniku.

Dodaj komentarz

Kliknij tutaj, aby dodać komentarz

ARCHIWUM

STREFA SPOŁECZNOŚCIOWA

INFORMATOR KOMUNIKACYJNY

TRANSPORTOWY FLESZ MIESIĄCA

#EUYearofrail