fot. Grażyna Bedner
bezpieczeństwo komunikacja miejska koronawirus

IGKM do Policji: kierowca jest od kierowania, a nie od liczenia pasażerów

Izba Gospodarcza Komunikacji Miejskiej znów zabiera głos w sprawie związanej z funkcjonowaniem przedsiębiorstw komunikacji miejskiej. Tym razem chodzi o rządowe ograniczenia w komunikacji miejskiej, które obowiązują od przedwczoraj. Każdym autobusem, tramwajem czy trolejbusem może pojechać tylko tylu pasażerów, ile wynosi połowa miejsc siedzących w danym pojeździe.

W związku z tym Komendant Główny Policji gen. insp. Jarosław Szymczyk zapowiedział wzmożone kontrole co do liczby osób w pojazdach komunikacji miejskiej. Konsekwencją przepełnienia miałyby być restrykcyjne działania w stosunku do kierowców czy motorniczych. Oczywiście chodzi o mandaty dla prowadzących.

Wywołało to niezłą wrzawę w branży transportowej o czym świadczy opisana dzisiaj reakcja. Poniżej prezentuję treść korespondencji (pisownia oryginalna), którą Dorota Kacprzyk, prezes Izby Gospodarczej Komunikacji Miejskiej przekazała inspektorowi Mariuszowi Ciarce, rzecznikowi Komendanta Głównego Policji.

Szanowny Panie Rzeczniku,

z wielkim zaskoczeniem i niepokojem odebraliśmy zapowiedź Komendanta Głównego Policji gen. insp. dr Jarosława Szymczyka o wprowadzeniu restrykcji w stosunku do kierowców komunikacji miejskiej. Jesteśmy zgodni, że trzeba podejść również stanowczo do kwestii zapewnienie pasażerom w komunikacji publicznej maksimum bezpieczeństwa w stanie epidemii, z jakim się obecnie w Polsce borykamy.

Pragnę jednak zauważyć, iż to nie obowiązek kierujących pojazdami pilnowanie i zliczania pasażerów na każdym przystanku. Jako grupa zawodowa, która w dużym stopniu jest narażona na kontakt z koronawirusem, a mimo to świadczy pracę na rzecz i dla dobra pasażerów komunikacji publicznej, którzy pomimo sugestii rządu nie mają możliwości skorzystania z innego środka transportu niż komunikacja miejska, nie może być dodatkowo obciążona obowiązkiem pilnowania i egzekwowania dopuszczalnej liczby pasażerów w pojeździe. Zadaniem kierowcy jest bezpieczne i punktualne obsługiwanie kursów a w obliczu panującej epidemii szczególnie. Szacunek i podziękowania za to, że w takim czasie w ogóle chcą swoją pracę świadczyć.

Zatem niejasnym dla nas jest pomysł karania kierowców w przypadku przekroczenia w pojeździe dopuszczalnej liczby pasażerów. Proszę o wskazanie podstawy prawnej, bo nie jest nią wprost wczorajsze rozporządzenie, na której podstawie Policja zdecydowała karać właśnie kierowców??? Obowiązek dostosowania pojazdów i przestrzegania narzuconych rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 24 marca 2020 roku przepisów leży już raczej po stronie organizatorów publicznego transportu zbiorowego a nie po stronie kierujących pojazdami. Kierowca autobusu dalekobieżnego jest w stanie zapanować nad ilością pasażerów, natomiast motorniczy dwuwagonowego tramwaju już absolutnie nie.

Prosimy o wzięcie powyższych argumentów pod uwagę. Prosimy raczej o włączenie się lokalnych oddziałów Policji do pomocy samorządom w jak najsprawniejszym spełnianiu wprowadzonych ograniczeń i najbezpieczniejszym przewożeniu pasażerów, niż koncentrowaniu sił i czasu Policji na stosowanie sankcji.

Z poważaniem
Dorota Kacprzyk
Prezes
Izba Gospodarcza Komunikacji Miejskiej

Warto dodać, że Izba Gospodarcza Komunikacji Miejskiej zwróciła się w połowie marca także do ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka oraz minister rozwoju Jadwigi Emilewicz. Apelowała o wsparcie dla sektora komunikacji miejskiej w kontekście tzw. Tarczy Antykryzysowej. Nie znamy na razie treści odpowiedzi z ministerstw, albo organizacja nie opublikowała jeszcze odpowiedzi od resortów infrastruktury i rozwoju.

ARCHIWUM

STREFA SPOŁECZNOŚCIOWA

TRANSPORTOWY FLESZ MIESIĄCA

#EUYearofrail