fot. Daniel Siwak
dworce inwestycje kolej

Dworzec Łódź Fabryczna. Czy prezes Torpolu wreszcie już dojrzał?

Prace przy budowie nowego dworca Łódź Fabryczna postępują zgodnie z harmonogramem. Takie zapewnienia słyszymy co jakiś czas naprzemiennie – albo ze strony PKP Polskich Linii Kolejowych albo ze strony władz Łodzi. Po takich słowach wszyscy, w tym ja, powinniśmy spać spokojnie.

Ale problem w tym, że ów harmonogram jest harmonogramem ogólnym. Tego szczegółowego już od roku poznać nie możemy. Być może się czepiam. Jednak mam jakąś obawę, że postępy na największej budowie infrastrukturalnej w kraju, wyznaczają kamienie milowe a nie konkretny plan. Przede wszystkim, jako mieszkaniec Łodzi mogę i mam takie prawo do obaw. Tylko co z tą inwestycją?

Z perspektywy czasu, sprawa harmonogramu przebudowy dworca Łódź Fabryczna mogłaby stać się niezłą, odcinkową telenowelą. Już nie pamiętam od kiedy, ale po prostu wielokrotnie radni z komisji ds. Nowego Centrum Łodzi liczyli na przełom w tej sprawie. W rzeczywistości mamy obiecanki cacanki, a głupiemu niestety radość. I to nawet nie zawsze.

fot. Daniel Siwak

W październiku ubiegłego roku, dostali oni informację, że nie ma harmonogramu, bo się cały czas aktualizuje. Miesiąc później – ku zaskoczeniu wszystkich – okazało się, że dokument jest tajny. Konkretniej wykonawca inwestycji złożył do inżyniera kontraktu informację o objęciu poufnością dokumentów związanych z tajemnicą przedsiębiorstwa. Bo na Torpol na giełdę wchodzi…

Zaczął się 2013 rok. W styczniu po raz kolejny sytuacja się zmienia. Według wszystkich znaków na niebie i ziemi, tak bardzo skrywany harmonogram szczegółowy, może zostać udostępniony radnym bez większych problemów. Jednak wykonawca stwierdził, że będzie obsuwa – inwestycja zostanie oddana dopiero w październiku 2015 roku. Miesiąc później, czyli w lutym pojawiają się kolejne rewelacje. Torpol, czyli lider konsorcjum budującego łódzki dworzec nadal nie przedstawił aktualnego harmonogramu szczegółowego. Dlaczego? Tylko on wie.

Jednak wszystkie prace na placu budowy odbywają się na podstawie dokumentu ogólnego, gdzie trudno ustalić czy wszystko idzie zgodnie z planem. W kwietniu – jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki – nie ma już opóźnień na budowie dworca Łódź Fabryczna. Wykonawca zapewnił prezydent Hannę Zdanowską, że wszystko przebiega zgodnie z harmonogramem. Termin ukończenia inwestycji – 28 luty 2015 roku.

fot. Daniel Siwak

Telenowela trwa dalej. W maju odbyło się wspólne posiedzenie Komisji ds. Nowego Centrum Łodzi oraz Łódzkiego Zespołu Parlamentarnego w Sejmie. Chodziło o to, że samorządowcy i parlamentarzyści chcieli u źródła dowiedzieć się co dzieje się z tą największą w kraju inwestycją.

Niestety nie za wiele się dowiedzieli. – Z konsultacji, które prowadzę z prezesem Sweklejem (Tomasz Sweklej, prezes Torpolu – przyp. autora), wynika, że on już dojrzał do tego, żeby przedstawić (harmonogram) – Aleksander Wołowiec, dyrektor ds. inwestycji PKP Polskie Linie Kolejowe.

Mamy czerwiec tego roku. I coś się zmieniło? Nic. Radni pytają o dokument, a nadal nie ma zaakceptowanej przez miasto Łódź, PKP SA oraz PKP PLK, wersji harmonogramu szczegółowego inwestycji. Sprawa ma zostać poruszona na najbliższym spotkaniu tzw. komitetu sterującego. Czy była? Nie wiadomo.

fot. Daniel Siwak

No właśnie. I tu pojawia się tytułowe pytanie – Czy prezes Torpolu wreszcie już dojrzał to tego, żeby przedstawić oficjalnie harmonogram szczegółowy inwestycji? Z sytuacji z jaką mamy do czynienia wynika, że raczej go nie zobaczymy w najbliższym czasie. Co ciekawe, poza podpisaniem umowy na budowę podziemnego dworca Łódź Fabryczna, (chyba) nie pojawił się on oficjalnie w Łodzi ani razu.

Przedstawiciele Zarządu Dróg i Transportu zapewniają, że wniosek o dofinansowanie inwestycji w Centrum Unijnych Projektów Kolejowych, może zostać złożony z harmonogramem ogólnym. Jednak każdy, kto pisał kiedykolwiek wnioski o środki unijne wie, że niezbędny w każdym wniosku jest szczegółowy harmonogram działań przeprowadzanych w projekcie.

Mam nadzieję, że rzeczywiście tak będzie i status harmonogramu nie ma znaczenia. Inaczej część albo całość inwestycji w nowy dworzec, będzie musiała zostać sfinansowana z własnych środków. Tymczasem dzisiaj powinniśmy poznać kolejne informacje z placu budowy. Część stropu została już wylana. Niedługo pewnie zaczną pracować pod ziemią pierwsze ekipy.

komentarzy

Kliknij tutaj, aby dodać komentarz

  • Na Torpolu też to się odbiło w aspekcie wizerunkowym. Negatywnie. Prace pracami, negocjacje negocjacjami, ale mam wrażenie, że to ukrywanie i zwodzenie było błędem.

  • Tyle, że wcześniej harmonogramy były przekazywane: jeden już nie ważny w momencie przekazania, drugi odrzucony (z terminem listopad 2015), Torpol stwierdzał, że ujawnienie takiego dokumentu może się źle odbić na spółce i efekcie na głównego udziałowa Polimex, który jest na skraju bankructwa, a sam harmonogram powinien być dostępny wyłącznie dla inwestorów i wykonawców aby ograniczyć spekulacje, które wyłącznie zaszkodzą tej inwestycji i w negocjacjach w sprawie pozyskanie unijnego dofinansowania.

    A to, że radni agresywnie żądali i kłócili się o niego tylko pogłębiało, że Torpol nie był zainteresowany szybkim sporządzeniem szczegółowego planu, gdyż zachowali się skandalicznie, niczym dzicz.

    Według mnie dobrze, że ta afera była, może pewnym osobą odświeży umysł, że taka inwestycja rządzi się innymi prawami, a wyłącznie żądaniami do niczego się nie dojdzie.

  • Tylko potrzeba było ponad roku, aby on się pojawił? Potrzeba były utajniania a potem odtajniania tego dokumentu? Czy radni musieli się wykłócać o niego za każdym razem? To wszystko można było sobie darować.

  • Paradoks? Właśnie dziś, wyszła na jaw informacja, że Torpol przekazał harmonogram szczegółowy miastu i PKP PLK, który został zaakceptowany…

ARCHIWUM

STREFA SPOŁECZNOŚCIOWA

DOCENIASZ MOJĄ PASJĘ?

Postaw mi kawę na buycoffee.to

INFORMATOR KOMUNIKACYJNY